Używaj roztworu octu do sprzątania czyli zadanie #7

Rezygnacja z kupowania różnych środków do sprzątania i zastąpienie ich wodą z octem to wielka ulga: Dla środowiska, bo nie zatruwamy wody. Dla naszego zdrowia, bo nie wdychamy oparów. Dla kieszeni, bo ocet jest tani. Dla naszego zmysłu powonienia, bo roztwór octu „doprawiamy” tylko delikatnie dowolnym olejkiem zapachowym. Dla naszych szafek, bo mniej w nich… Czytaj dalej Używaj roztworu octu do sprzątania czyli zadanie #7

Rób przetwory czyli zadanie #4

Dzisiaj proponuję Wam kolejne zadanie, przy opisie którego powracam wspomnieniami do przeszłości. Zadanie #4 czyli Rób przetwory! Chyba jest coś w idei zero marnotrawstwa, co sprawia, że jest ona powrotem do przeszłości. To coś to bieda. Woda z kranu pita na przerwach w szkole, mydło w kostce, bo innego nie uświadczysz, przetwory, bo nic się… Czytaj dalej Rób przetwory czyli zadanie #4

Jak zrobić pesto z liści rzodkiewki?

Jedna z czytelniczek prosiła, bym pochwaliła się, jak robię pesto z rzodkiewki. Proszę bardzo! Ponieważ zazwyczaj liście rzodkiewki wyrzucałam, nie zwracałam specjalnie uwagi na to, jak wygądają. Kiedy jednak działając w duchu zero waste postanowiłam zrobić z nich pesto, przy zakupach zwróciłam uwagę na to, żeby liście rzodkiewek były ładne, jędrne i świeże. Umyłam je… Czytaj dalej Jak zrobić pesto z liści rzodkiewki?

W Odśmiecowni stagnacja

Zastanawiałam się czy nie zrezygnować tymczasowo z opisywania Odśmiecowni, bo zaiste niewiele się dzieje – stagnacja i brak postępów nie są czymś o czym warto pisać. Po zastanowieniu doszłam jednak do wniosku, że nie odpuszczę – a to dlatego, że pisanie o zero waste, nawet jeśli muszę pogłówkować nad tym o czym pisać w Odśmiecowni,*… Czytaj dalej W Odśmiecowni stagnacja

Zero waste dla początkujących – jak zacząć?

Kwestia „jak zacząć” w wielu życiowych sytuacjach bywa paraliżująca. Wiem sama po sobie, że gdy mam dużo rzeczy do zrobienia i boję się, że nie zdążę danego dnia uporać się z nimi, mam ochotę po prostu usiąść i poczytać książkę. Zwyczajnie nie wiem jak i od czego zacząć. Jasne, niby znam zasady ustalania prorytetów, podziału… Czytaj dalej Zero waste dla początkujących – jak zacząć?

Kompostowanie i jak nie marnować resztek

Z tym kompostem to jest tak. Od tygodnia wyrzucam do kosza wszystko, co do tej pory szło na kompost. Wyrzucam i serce mi krwawi. Ale niestety, dopóki nie opróżnię wiaderek bokashi – nie oddam komuś tego cennego nawozu, będę wyrzucać. Powinnam była pomyśleć o tym wcześniej, ale trudno, w tym tygodniu poszukam w okolicznych ogródkach działkowych… Czytaj dalej Kompostowanie i jak nie marnować resztek

Bezśmieciowy obiad piątkowy

Jak przystało na Nieprefekcyjną Panią Domu, gdzieś około południa zaczełam się zastanawiać, co zrobię na obiad? Piątkowy obiad, gdyż było to dzisiaj. W lodówce lekko świeci pustkami, ziemniaków – surowca na typowo piątkowe dania takie jak frytki, placki ziemniaczane czy zapiekanka – brak. (Najstarszego, którego mogłabym szybko po coś wysłać – też brak, pojechał na… Czytaj dalej Bezśmieciowy obiad piątkowy

Zdrowych Świąt Bożego Narodzenia!

Trudno myśleć o czymś tak przyziemnym, a jednocześnie tak angażującym, jak odśmiecanie, kiedy Święta za pasem. Trudno też o tym myśleć, kiedy jedna połowa rodziny jest chora, druga już zdrowieje, a trzecia… oj, zapomniałam, że są tylko dwie połowy. Krótko mówiąc, ja jedna ostałam się zdrowa, więc przypadła mi rola pielęgniarki i ratownika medycznego. Oprócz… Czytaj dalej Zdrowych Świąt Bożego Narodzenia!

Lista zero waste „do zrobienia i pamiętania”

Bycie wiernym idei zero waste wymaga ciągłej samokontroli i pamiętania o mnóstwie rzeczy. Podjęcia wielu aktywnych działań, na które nie zawsze ma się czas i energię. Poza tym, codziennie pojawia się multum nieprzewidzianych sytuacji, na które człowiek nie jest przygotowany. Co mi osobiście sprawia największą trudność? O czym muszę sobie wciąż przypominać? Co jeszcze planuję… Czytaj dalej Lista zero waste „do zrobienia i pamiętania”

Przetwarzaj, używaj ponownie – surowce wtórne to jest to

Tak jak napisałam tydzień temu, ogarnia mnie jesienne rozleniwienie. Jednak przy trójce wiecznie głodnych dzieci i ich edukacji domowej nie mam kiedy leniuchować. Chcąc nie chcąc, ruszam się i działam. Wczoraj na przykład ruszyłam się i zabrałam do samochodu pudło z makulaturą, zbieraną od dłuższego czasu. Okazało się, że jest tego około czterech kilogramów – zarobiłam… Czytaj dalej Przetwarzaj, używaj ponownie – surowce wtórne to jest to