Wielorazowe myjki do kąpieli i płatki kosmetyczne – na start!

Powiem tak: Jako adeptki (adepci) zero waste, jesteśmy minimalist(k)ami, więc makjaż i rzeczy nie-niezbędne, takie jak myjki do kąpieli czy płatki kosmetyczne, nas nie interesują. Szczególnie gdy jesteśmy adeptami zero waste, a nie adeptkami. Ale powiem też tak: jako adeptki zero waste, jesteśmy też kobietami. Więc bez przesady z tym minimalizmem, dobrze? Jeśli o mnie… Czytaj dalej Wielorazowe myjki do kąpieli i płatki kosmetyczne – na start!

Nie myj się i nie pierz (za często)!

– Mamo, ale ja już wyschłem! – mówi synek po powrocie z treningu, kiedy mama, czyli ja, przedstawia propozycję nie do odrzucenia. Kąpiel, znaczy się. Tak więc, skoro niektórzy sądzą, że Dzień Dziecka jest cały czas, nie przejmujmy się niewielkim opóźnieniem, z jakim ogłaszam niniejsze zadania, pomyślane specjalnie na tę okazję. A brzmią one ni… Czytaj dalej Nie myj się i nie pierz (za często)!

Drewniany grzebień i dezodorant DIY

Zaszyłam się na kilka dni w pustelni, żeby napisać dla Was ten oto artykuł na temat drewnianego grzebienia i domowej roboty dezodorantu. Nieźle, nie? Tak naprawdę zaszyłam się w tej pustelni zwyczajnie, dla złapania oddechu, własnych myśli i ładnych widoków. Przy okazji omal nie złapałam kuropatwy i zająca. A i nie wiadomo jeszcze, czy nie… Czytaj dalej Drewniany grzebień i dezodorant DIY

Minimalizm i higiena zębów w stylu less waste

Od tematów żywieniowych przechodzę do tematu higieny zębów. Brzmi jak wstęp do pogadanki szkolnej? Nie szkodzi. A przy okazji, nadrabiając zaległości w zadaniach, pogadam o tym, co mi na sercu leży najbardziej, i co jest naprawdę PODSTAWĄ wszelkich działań zmierzających do bycia less waste, czyli o minimalizmie. Na początek kilka zdań tytułem wyjaśnienia: W poprzedniej… Czytaj dalej Minimalizm i higiena zębów w stylu less waste

Ogranicz mięso i nie marnuj jedzenia – siódmy i ósmy krok do życia less waste.

Czas najwyższy (oj najwyższy, bo przerwa była długa, ale obiecuję nadrobić zaległości!), żebym przedstawiła Wam kolejne dwa zadania zero waste.  Przyznam, że miałam zamiar zadać je Wam przed Świętami, jeszcze gdy trwał Wielki Post. Bo o poście właśnie będzie mowa. Prosiłam miesiąc temu, byście docenili proste jedzenie i sporządzili stałą listę zakupów. Dziś pójdę dalej.… Czytaj dalej Ogranicz mięso i nie marnuj jedzenia – siódmy i ósmy krok do życia less waste.

Doceń proste jedzenie. Zrób stałą listę zakupów.

No dobrze. Polubiliście kranówkę, albo przynajmniej ostudzoną herbatkę z melisy (oj, to jest akurat coś, czego często potrzebuję…), na zakupy chodzicie ze swoimi torbami, siatkami i siateczkami, kupiliście już mydełka w kostce, które czekają, aż zużyjecie cały zapas mydła w płynie. W dodatku przeczytaliście mój e-book „Jak być choć trochę zero waste i nie dać… Czytaj dalej Doceń proste jedzenie. Zrób stałą listę zakupów.

Mydło w kostce i lektura kursu o niezwariowanym zero waste – oto dwa kolejne zadania!

Czas na kolejne dwa zadania w naszym Roku Bez Marnotrawstwa, na dwa kolejne kroki do życia zero waste. Dwa tygodnie temu, kiedy opublikowałam artykuł o dwóch pierwszych zadaniach, uświadomiłam sobie, że może powinnam była zacząć od podstaw teoretycznych, czyli od przypomnienia zasad idei zero waste, sformułowanych przez Beę Johnson. Ale zależy mi na tym, żebyście… Czytaj dalej Mydło w kostce i lektura kursu o niezwariowanym zero waste – oto dwa kolejne zadania!

Dwa pierwsze, proste kroki do życia zero waste. Kranówka i torby.

Czas na kolejną edycję wyzwania Rok Bez Marnotrawstwa. Zaczynamy od podstaw, od najoczywistszych oczywistości, od rzeczy najłatwiejszych. Zawsze, gdy ktoś mnie pyta, jak zabrać się za zero waste, odpowiadam: nie kombinuj, nie wywracaj życia do góry nogami. Po prostu zrezygnuj z foliowych toreb na zakupy i z wody butelkowanej. Celowo mówię: wody, bo wodę mamy w… Czytaj dalej Dwa pierwsze, proste kroki do życia zero waste. Kranówka i torby.

Oszczędzanie a zero waste. Druga edycja wyzwania Rok Bez Marnotrawstwa – start

Już, już miałam rozpocząć drugą edycję wyzwania Rok Bez Marnotrawstwa, po to by uaktualnić informacje zawarte w zadaniach sprzed roku albo i dwóch, kiedy zatrzymałam się przy nazwie. Rok Bez Marnotrawstwa? A kto teraz tak mówi? Marnotrawstwo? Cóż to za staroświeckie, długaśne i trudne do wymówienia słowo?! Kiedy wymyślałam tytuł do wyzwania, a było to… Czytaj dalej Oszczędzanie a zero waste. Druga edycja wyzwania Rok Bez Marnotrawstwa – start